piątek, 27 września 2013

#12 - Memories

Szłam ulicą rozmyślając o tym co się stało. Dlaczego on to zrobił? Poznaliśmy się jakiś tydzień po zerwaniu z Andym. Chciałam się zabić, skoczyć z mostu, ale Tom mnie uratował. Nauczył mnie pozytywności. Po jakimś miesiącu zostaliśmy parą. Przeprowadziłam się do niego mimo że byłam głupią 15gła latką. Zaraz po przeprowadzeniu pokazał swoją prawdziwą naturę. Bił mnie, gwałcił i kazał robić inne okropne rzeczy. Chciałam uciec, wyrwać się, ale nie miałam gdzie. Mama powiedziała, że jak przeprowadzę się do Toma, mam się nie pokazywać w domu. Mimo tego zadzwoniłam. Mama od razu pozwoliła mi wrócić. Pamiętam tamten dzień, jakby był wczoraj.
' - Wychodzę na piwo! - krzyknął Tom i trzasnął drzwiami. Odczekałam 10 minut i pobiegłam do pokoju spakować swoje rzeczy. Gdy już prawie skończyłam do pokoju wszedł mój 'chłopak'.
- Co ty robisz!? - krzyknął.
- Wyprowadzam się - odpowiedziałam drżącym głosem.
- No chyba cię pojebało! - pchnął mnie na łóżko, a ja uderzyłam głową o ścianę. - Mała suko, jesteś moją własnością, nie uciekniesz mi.
- Nie jestem twoją własnością! - krzyknęłam przez łzy - Nienawidzę cię!
- Zaraz Ci to udowodnię - usiadł na mnie okrakiem i zaczął rozpinać mi spodnie. Chociaż raz postanowiłam walczyć i zaczęłam się rzucać. Tom spadł ze mnie na podłogę a ja zerwałam się z łóżka. Kopnęłam go w kroczę, zabrałam torbę i wybiegłam z domu. Szłam ulicą, gdy nagle..'
- Chacky! - usłyszałam nad sobą głos Biersacka - Co miałaś na myśli mówiąc, że to twoja wina?
- Tom ją zabił przeze mnie - szepnęłam.
- Skarbie, o czym ty mówisz? - zdziwił się. Opowiedziałam mu całą historię - Czyli on zabił moją siostrę przez ciebie?
- Tak - szepnęłam - Myślałam, że już odpuścił, ale jednak się myliłam. Przepraszam... Powinnam odejść.
- Chacky to nie twoja wina - przytulił mnie - Ten psychopata zapłaci, za to co zrobił Elizabeth. Nie odchodź. Nie chcę jeszcze ciebie stracić.
- Kocham cię - wymruczałam przez łzy. Usłyszałam, że zachichotał cicho.
- Chodź do domu - pociągnął mnie za rękę - Lepiej będzie jak ten dzień już się skończy, prawda?
Przytaknęłam i wtuliłam się w Andyego.

'Biegłam lasem. Nie wiedziałam przed czym, ani dlaczego, ale bałam się. W pewnym momencie wywróciłam się. Gdy podniosłam wzrok moim oczom ukazała się... Elizabeth. Ale nie moja ukochana siostra z innych rodziców, tylko jakaś taka inna. Miała podarte, zakrwawione ubrania. Miała kilka siniaków i zadrapań.
- Elizabeth! Co ci się stało? -  zapytałam przerażona.
- To ty! To twoja wina! - krzyczała. Wyciągnęła zza pleców nóż i zmierzała z nim w moją stronę'
- Nie!! - obudziłam się z krzykiem. Popatrzyłam na zegar. 9:21. Za godzinę zaczyna się pogrzeb Eli. Wstałam z łóżka i podeszłam do szafy. Wyciągnęłam z niej czarną sukienkę z koronką i jakieś szpilki.
Zbiegłam na dół po schodach, a przez moje szpilki prawie spadłam ze schodów wprost w ramiona Ashleya.
- No mała, uważaj bo rozwalisz swoją piękną buźkę - zaśmiał się stawiając mnie w pionie.
- Dobrze tatusiu - uśmiechnęłam się i weszłam do kuchni. Na krześle siedział Andy.
- Cześć skarbie - cmoknęłam go w policzek. Jadłeś coś?
- Hej.. nie - mruknął.
- Naleśniki czy jajecznica?
- Naleśniki.
Wzięłam się za robienie naleśników. Po jakiś 10 minutach na stole leżał ich cały talerz.
- Smacznego - mruknęłam jedząc.
Po zjedzeniu wyszliśmy z domu do kościoła. Tak, Eli była wierząca. Obiecałam sobie, że się nie rozpłaczę i dzielnie dotrzymywałam obietnicy do czasu wkładaniu trumny do grobu. Andy wcisnął mi do ręki czerwoną róże, a ja dzielnie wrzuciłam ją do dołu. Spojrzałam w dól i ujrzałam trumnę z nazwiskiem 'Elizabeth Biersack'. Wtuliłam się mocno w Andyego i zaczęłam płakać. Po pogrzebie poszliśmy do domu

~ ~ ~ ~
A oto i kolejny rozdział. Depresyjny i  nudny. Tak, mam zjebany humor.

3 komentarze:

  1. NIE JEST NUDNY !
    Jest taki smutny ;< No szkoda mi Elki ;cc
    Czekam niecierpliwie na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jest nudny. Lubie depresyjne xd
    Pisz szybko next mała <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Smutny rozdzialik. ;-;
    Czekam na next'a. :3

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już przeczytałaś/łeś rozdział to miło by było gdybyś zostawił/a komentarz. Dla Ciebie to chwila, a dla mnie to motywacja do działania :)