wtorek, 1 października 2013

#14 - Gdzie się wybierasz, księżniczko?

Do pokoju wszedł Andy.Gdy tylko nas zobaczył zatrzymał się. Zrzuciłam z siebie Sarę i zaczęłam.
- Skarbie, to nie tak jak myślisz..
- A mi się wydaje, że to dokładnie tak jak myślę - krzyknął - Jesteś zwykłą dziwką! To koniec.
Wybiegł z pokoju, a ja usiadłam na łóżku i rozpłakałam się.
- Chacky tak mi przykro - szepnęła Sara.
- Wyjdź...
- Ale..
- Wypierdalaj  - powiedziałam spokojnie - To wszystko twoja wina.
Dziewczyna wstała z łóżka i wyszła z pokoju. To przez nią. Wszystko przez nią. Gdyby nie ona pewnie siedziałabym na dole wtulona w Andyego, a on szeptałby mi, że mnie kocha. A teraz co? Nienawidzi mnie i uważa za zwykłą dziwkę. Na samą myśl o tym co powiedział, powtórnie wybuchłam płaczem. Nagle do pokoju wszedł Jinxx.
- Mała, co się stało? - zapytał przejęty.Usiadł na łóżku i posadził mnie sobie na kolanach.
- Sa.. Sara mnie pocałowała. Andy to zobaczył i się wściekł. Powiedział, że jestem zwykłą dziwką - wyszeptałam w koszulkę przyjaciela.
- Nie płacz, wszystko będzie dobrze.
Do pokoju weszła Sammi. Widząc mnie na kolanach męża zauważyłam, że lekko się zdenerwowała.
- Nie Sammi, tylko nie ty - wyszeptałam przez łzy.
- Jezu.. Chacky co ci jest? - zapytała przejęta i pociągnęła mnie do siebie.
- Sara ją pocałowała. Andy to zobaczył i się wściekł. Stwierdził, że jest zwykłą dziwką i widzisz jak to przyjęła -odpowiedział Jinxx za mnie. Nagle wpadłam na pewien pomysł. Skoro już nie jestem z Biersackiem, nie będę tutaj mieszkać. Nie chcę go widywać. Nie zniosę tego. Odsunęłam się od Sammi i wyciągnęłam walizkę. Przerzuciłam do niej rzeczy z szafy i zapytałam Sammi czy mnie zawiezie do domu. Niechętnie, ale się zgodziła. Schodziłam z walizką po schodach, gdy nagle wpadłam na Asha.
- Gdzie się wybierasz, księżniczko? - zapytał z uśmiechem.
- Wyprowadzam się, Jinxx ci wszystko wytłumaczy - odpowiedziałam i poszłam do samochodu.

~2 miesiace później~
Black Veil Brides i Sammi pojechali miesiąc temu w trasę. Chciałam się odciąć od chłopaków, żeby przestać myśleć o Andym. Tak, dalej go kochałam, mimo że on uważa mnie za dziwkę. Siedziałam na łóżku z żyletką w ręku. Tak od zerwania z Andym, zaczęłam się ciąć. Nagle, usłyszałam melodie '"First day of my life' The Rasmus. Bez patrzenia na wyświetlacz odebrałam.
- Haaloo?
- Chacky! - usłyszałam krzyk Sammi w słuchawce - Co tam mała?
- Bywało gorzej a tam?
- Tęsknie za tobą. Jutro BVB ma koncert w LA. Może wpadniesz?
- Nie.. Nie chce go spotkać - odpowiedziałam wprost.
- Ale ja i Ashley tak ładnie prosimy - powiedziała Sammi i podała komuś telefon.
- Proooszęęęę! - usłyszałam głos Asha. Zachichotałam do telefonu.
- No dobra - dałam się przekonać - O której ten koncert?
- 19:00 w Darkness
- Okej będę - rozłączyłam się. O 17 stanęłam przed szafą zastanawiając się w co się ubrać. Wybrałam koszulkę z nadrugiem Black Veil Brides, poszarpane, czerwone shorty i glany. Zrobiłam makijaż podobny do Andyego a włosy związałam w luźnego kucyka, zostawiając tylko grzywkę. O 18:40 byłam pod klubem. Zadzwoniłam do Sammi, żeby mnie wpuściła. Po chwili przede mną stała moja najlepsza przyjaciółka.
Rzuciłam mi się na szyję.
- Chodź do środka. Chłopcy na ciebie czekają.

~ ~ ~ ~
I jest kolejny rozdział. Przy okazji dziękuje za ponad 900 wyświetleń. Kocham was <3

3 komentarze:

  1. No czemuuu ? ;_;
    Sara ... weź zgiń xDDD
    Oni muszą się pogodzić BO INACZEJ POZNASZ MÓJ GNIEW XD
    CZEKAM NIECIERPLIWIE ;333

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzleczego ich skłóciłaś? ;-;
    Niech się pogodzą, tak ładnie proszę ;-;
    Czekam na next'a <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ey noooooooo!!!!!!!
    To że ja non stop kłócę wszystkich nie znaczy że ty też masz weź mi tu ich pogódź i to już!!!!!
    Czeekam <3

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już przeczytałaś/łeś rozdział to miło by było gdybyś zostawił/a komentarz. Dla Ciebie to chwila, a dla mnie to motywacja do działania :)