So... It's time to say goodbye...
Odbiór!
A więc dzisiaj po 2 latach, miesiącu i 20 dniach (brawa dla mnie za policzenie) nadszedł mój czas. Spokojnie, nie umieram, po prostu odchodzę z blogspota. Wszystkie moje niezakończone opowiadania zostały usunięte. Nic nowego również nie napiszę, a nawet jeśli to najpewniej na wattpad o zupełnie innej tematyce. Jednak przez moim ostatecznym pożegnaniem trochę statystyk. W sumie, przez moją aktywność tutaj, wszystkie moje blogi zdobyły:
- Prawie 22 tysiące wyświetleń!
- 50 obserwatorów!
- Prawie 200 komentarzy!
Jesteście niesamowici! Chciałabym podziękować każdemu kto poświęcił moim wypocinom chociaż minutę. Za każdy komentarz komentarz, sugestię a nawet 'hejt' dziękuję. Wszystkie były niezwykle motywujące. Gorące podziękowania także dla mojej Calley (której opowiadanie jest świetne!), która nieraz podpowiadała mi co powinno się zdarzyć w moich fanfiction. Kocham cię, laska (karkóweczko mrr)! Naprawdę chciałabym wypisać wszystkich moich niesamowitych czytelników, lecz niestety zajęło by mi to zdecydowanie za długo i obawiam się, że mogłabym kogoś pominąć.
Mam nadzieję, że powiedziałam o wszystkich ważnych rzeczach... Tak raczej tak.
Kocham was ludzie i żegnam!
Bez odbioru.
~ Kamila
Mam nadzieję, że powiedziałam o wszystkich ważnych rzeczach... Tak raczej tak.
Kocham was ludzie i żegnam!
Bez odbioru.
~ Kamila
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli już przeczytałaś/łeś rozdział to miło by było gdybyś zostawił/a komentarz. Dla Ciebie to chwila, a dla mnie to motywacja do działania :)