niedziela, 1 grudnia 2013

#25 - Nie rób nic głupiego

~ 2 miesiące później ~

3 tygodnie temu chłopcy pojechali w trasę i wracają dopiero za tydzień. Na szczęście dzisiaj przyjeżdża Sammi. Siedziałam na kanapie oglądając 'Mroczne przygody Billy'ego i Mandy' i jedząc wielki kubełek lodów czekoladowych. Od pewnego czasu strasznie dużo jem i mogę przysiąść, że przytyłam, więc objadam się ze smutku. Tak, tak logika kobiet. Moje zamyślenie przerwał dźwięk otwierania drzwi. Podniosłam się z kanapy i pobiegłam zobaczyć przyjaciółkę.
- Sammi! - wydarłam się rzucając się kumpeli na szyję.
- No hej mała - przytuliła mnie tak mocno, że aż zrobiło mi się nie dobrze i musiałam pobiec do toalety. Klęcząc nad toaletą poczułam, że Doll odsuwa mi włosy.
- Michelle! Co się dzieje? - zapytała przejęta.
- N. nic - wyszeptałam - Od jakiegoś czasu tak mam, to normalne.
- Czy.. ty jesteś w ciąży?
- Co!? - zamarłam - Nie mogę być w ciąży! Przecież jestem wampirem.. Ja nie żyję!
- Może jednak można - uśmiechnęła się - Ja lecę do apteki po test, a ty tu czekaj.
Sammi wybiegła z łazienki, a ja podniosłam się z kafelków i poszłam do salonu oglądać telewizor. Nie mogę być w ciąży! Wampiry nie zachodzą w ciążę.. chyba. Jacob na pewno wie, w końcu sam jest wampirem. Mówił, że jak będę chciała się o coś zapytać to zawsze odpowie. Pobiegłam do mojego pokoju po telefon i wybrałam jego numer. Po 3 sygnałach usłyszałam głos Jacoba.
- Halo?
- Hej tu Michelle - powiedziałam drżącym głosem - Zamieniłeś mnie w wampira w szpitalu, pamiętasz?
- Michelle? Oczywiście, że cię pamiętam. Jesteś najpiękniejszą wampirzycą jaką stworzyłem - zaśmiał się - A więc co się stało, że do mnie dzwonisz?
- Mówiłeś, że jeśli będę czegoś potrzebować, to mam zdzwonić, więc chciałam zapytać... Czy wampiry mogą zajść w ciąże?
- Wampirzyce może zajść w ciąże z człowiekiem, lecz jest mały haczyk - powiedział po chwili ciszy - Dziecko jest w połowie wampirem, więc potrzebuje krwi i zabiera ją od matki. Dlatego wampirzyca potrzebuje więcej krwi, mniej więcej pół litra na miesiąc, jeśli kobieta tyle nie wypije dziecko zacznie wyżerać ją od środka, aż w końcu wygryzie się na zewnątrz, a matka umrze.
- Oh.. A jak wygląda poród? - zapytałam lekko przerażona.
- Tak jak u ludzi, poza tym, że dziecko zaraz po urodzeniu potrzebuje krwi i jeśli jej nie otrzyma zamienia się w człowieka.
- Czyli dziecko nie musi być wampirem?!
- Nie, nie musi - usłyszałam po drugiej stronie słuchawki - Czyżby moja piękna wampirzyca była w ciąży?
- Jest taka szansa - usłyszałam dźwięk otwierania drzwi - Za chwilę się dowiem. Napiszę ci sms'a, a teraz muszę kończyć. Dzięki, pa.
- No hej - rozłączył się.
Zbiegłam na dół, przy okazji wpadając na Sammi.
- I co? Gotowa? - zapytała podając mi test.
- Bardziej nie będę - jęknęłam i weszłam do łazienki. Sprawdziłam jak robi się test. Zrobiłam i sprawdziłam wynik, który zbytnio mnie nie zaskoczył. Tak, byłam w ciąży. Po wyjściu z niej od razu podeszła do mnie Sammi.
- I co!? I co? - zapytała patrząc mi w oczy z entuzjazmem.
- Zostaniesz ciocią - uśmiechnęłam się krzywo. Nie cieszyłam się z ciąży, wręcz byłam zła na siebie, że od razu nie zapytałam czy mogę zajść.
- Jacie! Świetnie! - ucieszyła się przytulając mnie - Andy się ucieszy!
- Ta.. Zobaczymy - nie sądziłam, żeby mój chłopak specjalnie się ucieszył, ale cóż... Dowiem się już za tydzień.

~ Tydzień później ~

Rano obudziłam się świetnym nastroju. W końcu dzisiaj wracają chłopaki, a ja muszę powiedzieć Andy'emu, że zostanie ojcem. Powoli podniosłam się z łóżka i podeszłam do szafy. Wyciągnęłam z niej za dużą o 2 rozmiary koszulkę z Aerosmith i krótkie spodenki. Po ogarnięciu się zeszłam na dół na śniadanie. W kuchni zastałam Sammi.
- Cześć - przywitałam się z nią, całusem w policzek - Co tam?
- No hej, piękna - uśmiechnęła się - Jinxx dzwonił i powiedział, że będą w domu za jakąś godzinę.
- O to fajnie -powiedziałam robiąc sobie kanapki z nutellą. Po chwili usiadłam na przeciwko przyjaciółki. Po zjedzeniu wzięłam się za mycie naczyń.
- I jak się czujesz? - zapytała Doll wpatrując się w mój brzuch jak w obrazek.
- Świetnie - powiedziałam szczerze - Wymioty przeszły, tylko czuje się grubo.
- Ee tam wymyślasz - zaśmiała się Sammi - Jesteś piękna, a za 7 miesięcy brzuch zniknie i będziesz miała śliczne dziecko.
- Jak na razie to mały krwiopijca i jakoś nie cieszy mnie fakt, że będę musiała zdobyć krew.
- Dla dzidziusia mogę się poświęcić  - uśmiechnęła się Sammi - Wypijesz trochę mnie, chłopaki też się pewnie poświęcą i nie będziesz musiała nikogo zabijać.
- A co jeśli nie będę mogła się powstrzymać i zabiję kogoś z was? zapytałam przejęta.
- Oj tam wymyślasz - powiedziała moja przyjaciółka lekko mnie przytulając - Nie skrzywdziłabyś nikogo z nas.
Rozmawiałyśmy jeszcze chwilę, gdy usłyszałyśmy dźwięk otwieranych drzwi.
- Wróciliśmy! - krzyk Jinxx'a wywołał wielki uśmiech na naszych twarzach. Pobiegłyśmy do chłopaków. Sammi rzuciła się na swojego męża, a ja uczyniłam to samo z Biersack'iem. Lecz ku mojemu zdziwieniu mój chłopak odsunął mnie od siebie.
- Muszę ci coś powiedzieć! - powiedzieliśmy jednocześnie - Ja pierwsza!
- Nie skarbie, ja pierwszy - powiedział ciągnąc mnie na górze. Gdy już weszliśmy do naszego pokoju, Andy usiadł na łóżku a ja stanęłam przednim.
- A więc co chciałeś powiedzieć..? - zapytałam z wielkim wyszczerzem.
- Wiesz, że bardzo cię kocham, prawda? - zapytał niepewnie, a ja przytaknęłam - Najmocniej na świecie, prawda?
- Dobra skarbie, nie słodź mi tu - zaczęłam się niecierpliwić - Mów co się stało...
- No więc ja.. zdradziłem cię - wyszeptał, a ja zamarłam.
- Powtórz, co zrobiłeś!? - zapytałam ze łzami w oczach. Może się przesłyszałam..
- Zdradziłem cię! Tak cholernie mi przykro, proszę wybacz mi - powiedział przez łzy.
- Ty pierdolony chuju! Jak mogłeś mi coś takiego zrobić!? - wykrzyknęłam wściekła.
- Ja.. Ja nie wiem - mruknął chowając twarz w dłoniach - Byłem z Ash'em w klubie, przyszły do nas fanki. Gadaliśmy z nimi, piliśmy i tak jakoś wyszło!
- Z nami koniec! - krzyknęłam płacząc -  A tak przy okazji, to chciałam ci powiedzieć, że jestem w ciąży.
- Co jesteś!?
Nie odpowiedziałam. Wybiegłam z pokoju, wpadając w objęcia CC'ego.
- Mała co jest? - zapytał głaszcząc mnie po głowie.
- Christian puść mnie.. - wyszeptałam - Muszę pobyć chwilę sama.
- No dobra - puścił mnie - Tylko nie rób nic głupiego.
- Postaram się - mruknęłam i wybiegłam z domu.

~ ~ ~ ~
Nie wypowiem się na temat tego rozdziału. Ocenę pozostawiam wam.
Do następnego..

3 komentarze:

  1. NO KURWA NIE. NIE! ;_;
    Niech ona zabije Andy'ego, czy coś, plz. zasłużył ;-;
    Czekam.

    OdpowiedzUsuń
  2. No kurwa mać...
    czy teraz wszędzie Andy zdradzaa ? ;__;
    Co za ... ugh...
    Czekam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno sporo się dzieje..
    Oby tylko Michelle nie zrobiła nic głupiego.
    I żeby się pogodzili :3
    Czekam. ;*

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już przeczytałaś/łeś rozdział to miło by było gdybyś zostawił/a komentarz. Dla Ciebie to chwila, a dla mnie to motywacja do działania :)