- Chacky! - wydarł się i mocno mnie przytulił. Wszyscy popatrzyli na mnie i po chwili przechodziłam z rąk do rąk wpadając w objęcia Andyego. Popatrzyłam w jego oczy i zatraciłam sie w jego ślicznych tęczówkach.
- Ymm.. Sorry, nie chciałem - powiedział odsuwając się ode mnie. Zabolało, ale nie chciałam tego pokazać, więc uśmiechnęłam się słodko i przytuliłam Ashleya.
- Black Veil Brides na scenę - usłyszeliśmy męski głos. Chłopaki wybiegli na scenę, ja z Sammi stałyśmy za kulisami. Być może mi się wydawało, ale Andy starał się bardziej niż zwykle. Przy 'Rebel Love Song' przypomniały mi się wszystkie chwile spędzone z Biersackiem. To jak mnie przytulał, całował, jak mi mówił, że mnie kocha, i że nigdy nie opuści.
- On cię dalej kocha - powiedziała Sammi, przerywając moje wspomnienia.
- Co? Kto? - nie zrozumiałam o co jej chodzi.
- Kocha cię i dla ciebie tak się teraz stara - odpowiedziała z uśmiechem.
- Nie wiem co bierzesz, ale zmień dilera - mruknęłam - On już mnie nie kocha i uważa za dziwkę.
- Jasne, to dlatego nie chciał jechać w trasę, bo stwierdził, ze bez ciebie jego życie nie ma sensu.
- Nie uwierzę dopóki nie zobaczę.
- Zobaczysz, zobaczysz - cmoknęła mnie w policzek - Ejj.. Dzisiaj idziemy na imprezę?
- Idziemy?
- No. Ty, ja i Bridesi.
- Aha, okej.
Po jakiejś godzinie koncert się skończył.
- My idziemy się przygotować do domu a wy czekajcie na nas pod klubem - powiedziała Sammi do chłopaków zaraz po ich zejściu ze sceny.
Wyszłyśmy z klubu i pobiegłyśmy do willi BVB.
- A więc ubierzemy cię mega sexownie, niech Andy wie co stracił - powiedziała Sammi grzebiąc w szafie. Zaśmiałam się i czekałam na moją kreację. Po chwili moim oczom ukazała się czarna sukienka bez ramiączek.
- Ubieraj.
Posłusznie wykonałam polecenia. Muszę przyznać że wyglądałam nieźle. Sukienka opinała mój biust, a od pasa dół była luźna. Długość miała do połowy ud. Krótka, ale przeżyje. Sammi ubrała białą sukienkę równie śliczną co moja. Później makijaż, fryzura i byłyśmy gotowe. Po 30 minutach byłyśmy w klubie.
- Wooow! - powiedzieli wszyscy chłopcy jednocześnie. Zachichotałyśmy i weszłyśmy do klubu, a chłopcy za nami. Tańczyliśmy, piliśmy. W sumie to chłopaki pili. Ja i Sammi niespecjalnie. Koło 1 w nocy wyszłam na papierosa. Stałam dygocząc z zimna, gdy nagle poczułam, że ktoś przykrywa mnie kurtką i przytula od tyłu. Obróciłam się i ujrzałam Andyego.
- Uważaj bo zmarzniesz - uśmiechnął się słodko. Widziałam, ze nie był tak pijany jak reszta.
- Od kiedy się mną przejmujesz?
- Od kiedy cię poznałem. Kocham cię, wiesz?
- Gdybyś kochał to byś nie zostawił - powiedziałam ze łzami w oczach
- Przepraszam - szepnął i wpił się w moje usta. Na początku się zdziwiłam, ale szybko pogłębiłam pocałować.
- To między nami wszystko okej? - zapytał z nadzieją w głosie.
- Jasne - uśmiechnęłam się a on pocałował mnie w czoło.
~ ~ ~ ~
I jest kolejny rozdział. Nudny w chuj, ale przynajmniej ich pogodziłam.
Czekam na komentarze i do następnego ;3
- Black Veil Brides na scenę - usłyszeliśmy męski głos. Chłopaki wybiegli na scenę, ja z Sammi stałyśmy za kulisami. Być może mi się wydawało, ale Andy starał się bardziej niż zwykle. Przy 'Rebel Love Song' przypomniały mi się wszystkie chwile spędzone z Biersackiem. To jak mnie przytulał, całował, jak mi mówił, że mnie kocha, i że nigdy nie opuści.
- On cię dalej kocha - powiedziała Sammi, przerywając moje wspomnienia.
- Co? Kto? - nie zrozumiałam o co jej chodzi.
- Kocha cię i dla ciebie tak się teraz stara - odpowiedziała z uśmiechem.
- Nie wiem co bierzesz, ale zmień dilera - mruknęłam - On już mnie nie kocha i uważa za dziwkę.
- Jasne, to dlatego nie chciał jechać w trasę, bo stwierdził, ze bez ciebie jego życie nie ma sensu.
- Nie uwierzę dopóki nie zobaczę.
- Zobaczysz, zobaczysz - cmoknęła mnie w policzek - Ejj.. Dzisiaj idziemy na imprezę?
- Idziemy?
- No. Ty, ja i Bridesi.
- Aha, okej.
Po jakiejś godzinie koncert się skończył.
- My idziemy się przygotować do domu a wy czekajcie na nas pod klubem - powiedziała Sammi do chłopaków zaraz po ich zejściu ze sceny.
Wyszłyśmy z klubu i pobiegłyśmy do willi BVB.
- A więc ubierzemy cię mega sexownie, niech Andy wie co stracił - powiedziała Sammi grzebiąc w szafie. Zaśmiałam się i czekałam na moją kreację. Po chwili moim oczom ukazała się czarna sukienka bez ramiączek.
- Ubieraj.
Posłusznie wykonałam polecenia. Muszę przyznać że wyglądałam nieźle. Sukienka opinała mój biust, a od pasa dół była luźna. Długość miała do połowy ud. Krótka, ale przeżyje. Sammi ubrała białą sukienkę równie śliczną co moja. Później makijaż, fryzura i byłyśmy gotowe. Po 30 minutach byłyśmy w klubie.
- Wooow! - powiedzieli wszyscy chłopcy jednocześnie. Zachichotałyśmy i weszłyśmy do klubu, a chłopcy za nami. Tańczyliśmy, piliśmy. W sumie to chłopaki pili. Ja i Sammi niespecjalnie. Koło 1 w nocy wyszłam na papierosa. Stałam dygocząc z zimna, gdy nagle poczułam, że ktoś przykrywa mnie kurtką i przytula od tyłu. Obróciłam się i ujrzałam Andyego.
- Uważaj bo zmarzniesz - uśmiechnął się słodko. Widziałam, ze nie był tak pijany jak reszta.
- Od kiedy się mną przejmujesz?
- Od kiedy cię poznałem. Kocham cię, wiesz?
- Gdybyś kochał to byś nie zostawił - powiedziałam ze łzami w oczach
- Przepraszam - szepnął i wpił się w moje usta. Na początku się zdziwiłam, ale szybko pogłębiłam pocałować.
- To między nami wszystko okej? - zapytał z nadzieją w głosie.
- Jasne - uśmiechnęłam się a on pocałował mnie w czoło.
~ ~ ~ ~
I jest kolejny rozdział. Nudny w chuj, ale przynajmniej ich pogodziłam.
Czekam na komentarze i do następnego ;3
Pogodzili się :33
OdpowiedzUsuńPisz szybko next'a <3