Strony

poniedziałek, 23 września 2013

#9 - Never give in!

Perspektywa Andyego

Chacky osunęła się się na ziemię.
- Nieeee! - krzyknąłem i upadłem na kolana - Nie umieraj, proszę.. Kocham Cię...
Z salonu wybiegł Ash. Popatrzył na Chacky, potem na mnie a potem na Juliet, która stała jak zahipnotyzowana.
- Co ty jej zrobiłaś, suko!? - krzyknął Ashley przygwożdżając Simms do ściany.
- Ona.. Ja.. Nie wiem! - krzyknęła i rozpłakała się.
- Ash bierz kluczyki. Jedziemy do szpitala - powiedziałem podnosząc bezwładną Chacky.
W tym czasie z góry zbiegła reszta Bvb i Sammi.
- Co się stało!? - pisnęła Sammi zalewając się łzami.
- Dźgnęła ją - szepnął zapłakany Ash wybiegając z domu.
Wychodząc zobaczyłem jak Sammi kopie leżaca na ziemi Juliet po brzuchu.

~ Godzinę później ~
Siedziałem z Ashleyem na korytarzu, gdy nagle z sali, w której leżała Chacky wyszedł lekarz.
- Co z nią!? - krzyknąłem wstając.
- Stan pani Rose jest ciężki - powiedział poważnie -  Jeżeli przeżyje najbliższą dobę, będzie tylko lepiej. Przez najbliższy czas będzie w śpiączce.
- Mo.. Mogę do niej wejść? - zapytałem.
- Oczywiście.
Na drżących nogach wszedłem do sali nr 69. Byłem tak smutny, że nawet nr sali nie poprawił mi humoru.
Na łóżku leżała Chacky. Była strasznie blada, ale wyglądała jak anioł.
- Przepraszam - szepnąłem - To przeze mnie tutaj leżysz i możesz umrzeć. Proszę cię nie poddawaj się. Kocham cię i nie chcę cię stracić.
Siedziałem tam jakiś czas, głaszcząc jej włosy, gdy do sali weszła Sammi
- Andy idź do domu - szepnęła - Jutro koncert. Ja z nią zostanę.
Oczy mi się same zamykały, więc postanowiłem jej posłuchać.
- Dobra, ale jak coś to dzwoń - powiedziałem, cmoknąłem lekko Chacky w czoło i szepnąłem - Nie poddawaj się. Kocham Cię.
Wyszedłem ze szpitala i pojechałem do domu. Tam od razu poszedłem spać.

~Na koncercie~

Rano byłem u Chacky. Poprosiłem lekarza, żeby o 17:00 włączył MTV Rock na telewizorze. Chciałem, żeby mój skarb słyszał, że dla niej śpiewam.
- Andy na scene - krzyknął Jinxx.
Wbiegłem na scenę i dawałem z siebie wszystko.
- Następną piosenkę chciałem zadedykować mojej ukochanej Chacky, która walczy teraz o życie w szpitalu - powiedziałem - Pamiętaj skarbie, Never give in!

Perspektywa Chacky

Powoli otworzyłam oczy. Znajdowałam się w szpitalu. Byłam podłączona do różnych urządzeń. Nie mogłam przypomnieć sobie, jak się tu znalazłam. Nagle mnie oświeciło. Juliet mnie dźgnęła. Z zamyślenia wyrwał mnie głos.. Andyego!?
- Następną piosenkę chciałem zadedykować mojej ukochanej Chacky, która walczy teraz o życie w szpitalu. Pamiętaj skarbie, Never give in!
Uśmiechnęłam się do siebie i śpiewałam razem z Biersackiem i fanami bvb. Do sali wszedł lekarz.

Perspektywa Andyego
~Po koncercie~

Zaraz po koncercie pojechałem do szpitala. Gdy wszedłem do sali zamarłem. Na łóżku siedziała Chacky i rozmawiała z Sammi.
- Chacky!! - krzyknąłem i rzuciłem jej się na szyję - Tak się o ciebie bałem!
- Słyszałam w telewizji - uśmiechnęła się zadziornie.
- To może ja was zostawie samych - powiedziała Sammi i prawie wybiegła z sali.
-  Kocham Cię - szepnąłem - najmocniej na świecie. Jesteś moim ideałem.
- Ale ja.. - mruknęłam - Nie jestem ideałem.  Mam masę wad. W sumie to jest ich więcej niż zalet. Moja twarz przypomina...
- Och zamknij się - powiedział i pocałował moje usta.

- Zawsze mógłbyś mnie tak uciszać - uśmiechnęłam się - Też Cię kocham.
I na powrót wpił się w moje usta.

~ ~ ~ ~
I jest kolejny rozdział.
Uwielbiam czytać wasze komentarze. Są takie motywujące!

4 komentarze:

  1. frilgjrlifnaesj jakie to zajekurwabiście słodkie *-*
    Przez Ciebie i ten rozdział używam takich przesłodzonych słów ;-;
    Ale, hbeuifawb *-*
    Sorry, ale na więcej mnie nie stać XD
    Czekam.

    OdpowiedzUsuń
  2. *-* , *-* , Ja cem wiecej *-*
    To jest boskie .!
    Takie suuoodkie ^.^
    Czekam wiec na next'a ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. Awww *.*
    Cud miód i orzeszki ... po prostu PRZESŁODZIŁAŚ MI SYSTEM *.*
    Wszyscy się cieszą i w ogóle ... ale czy tylko mnie martwi to co powie na to Ashley(to pewnie przez moje nieskończone PurdyGirl) .... Nie chcę zapeszać ,ale coś mi się wydaje że on coś będzie czuć do Chacky ^^ Czekam ♥

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już przeczytałaś/łeś rozdział to miło by było gdybyś zostawił/a komentarz. Dla Ciebie to chwila, a dla mnie to motywacja do działania :)