Strony

niedziela, 22 września 2013

#8 - Ratuj go!

Usiadłam na schodach przed moimi drzwiami i płakałam. Mimo, że nigdy nie przejmowałam się innymi, od śmierci mamy przejmuję się wszystkim. Z zamyślenia wyrwał mnie czyjś głos.
- Przepraszam za nią - szepnął Andy siadając obok mnie. Mocno mnie przytulił - Pokłóciłem się z nią, o to co ci powiedziała. Kazała przeprosić.
- Pokłóciliście się przeze mnie.. - popatrzyłam na niego - Świetnie... Pojawiam się i wszystko psuje.
- Wcale tak nie jest. Po prostu Juliet ma.. hm.. trudny charakter.. - tłumaczył się - Już powoli mam tego wszystkiego dość..
- Wszystkiego? To znaczy?
- Miłości - szepnął - Zawsze, gdy się zakochuję dziewczyna okazuje się suką taką jak Juliet. Ty.. ty byłaś idealna, ale ja musiałem wszystko zjebać.
- Wcale nie jestem idealna i nic nie zjebałeś.
- Nie kłam..
- Nie kłamie, to była także moja wina - uśmiechnęłam się - Ale dlaczego, skoro Juliet jest taką suką wciąż z nią jesteś?
- Bo nie chcę jej zranić zrywając.
- Jasne, bo lepiej być nieszczęśliwym... A kochasz ją?
- No więc... hmm... Może.. Nie wiem!
- Tak czy nie?
- Nie - szepnął chowając twarz w dłoniach - Kocham kogoś innego.
- To z nią zerwij i powiedz, że kochasz kogoś innego.
- Masz rację - powiedział i wstał - Ale pójdziesz ze mną?
- Jeśli to ci w czymś pomoże - powiedziałam i poszłam za nim.
Zaraz po wejściu do domu podszedł do mnie Ash i mocno mnie przytulił.
- Nawet nie wiesz ile razy chciałem jej powiedzieć co o niej myśle - szepnął.
- Za niedługo już nie będziesz musiał się nią przejmować - uśmiechnęłam się lekko, a Biersack poszedł do Juliet.
- Co masz na myśli? - zapytał zaciekawiony.
- Zobaczysz - powiedziałam i pociągnęłam go na kanapę. W salonie siedziała tylko Elizabeth.
Oglądaliśmy 'Króla lwa' Nadeszła scena śmierci Mufasy.
- Nie. skazo! Nie zabijaj go - krzyczał Ash - To twój brat! Ratuj go!
Razem z Eli śmiałyśmy się z niego.
- Nieee!  - krzyknął i zaczął płakać. - Chacky, przytul mnie.
Zachichotałam i przytuliłam go.
- Biedny Simba - użalał się Ashley - Na jego miejscu odgryzł bym Skazie jaja!
Chwilę później pojawili się Timon, Pumba i piosenka 'Hakuna Matata'
 - 'Mówią o mnie żem cham, jam subtelny goooość, przykre że, przy mnie ktoś wciąż zatykał nos!' - darł się Ashley - Ej Elizabeth, to piosenka o tobie.
Eli tylko prychnęła, a ja wybuchnęłam śmiechem. Nagle usłyszeliśmy trzaśniecie drzwiami.
- Nienawidzę Cię! - krzyknęła Juliet zbiegając po schodach - Jeśli nie będziesz ze mną już na pewno nie będziesz z nią! - wbiegła do kuchni.
Wstałam i podeszłam do Andyego stojącego przy schodach. Mocno go przytuliłam.
Po chwili podeszła do nas Juju z nożem.
- Albo ja, albo żadna - szepnęła i wbiła mi nóż w serce. Usłyszałam krzyk Andyego i odpłynęłam.

~ ~ ~ ~

I jest kolejny rozdział.
Oficjalnie stwierdzam, że nie umiem pisać długich rozdziałów.
Tak przy okazji zapraszam na mojego tumlra
xinmyfuckingmindx.tumblr.com
W komentarzach podawajcie swoje, chętnie zajrzę :3

6 komentarzy:

  1. O KURWA :O
    SUKA, KURWA, ZGNIŁY OGÓREK, DZIWKA -.-
    RATUJ CHACKY ;-;

    A czo do Tumblr'a: http://nigdynieczeszsiegrzejnikiem.tumblr.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. kurwa!! jak mogłaś kończyć ? ;OO
    pierdolony cymbuś z Juliet , suka niemyta -,-' szmata pieprzona kartoflanym ogórkiem ;__;
    pisz next'a ! szybko ! ;(
    czekam ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zabijaj Chacky! ;-;
    Pisz szybko bo nie moge się już doczekać! ;__;

    OdpowiedzUsuń
  4. http://jeanariz.tumblr.com/

    Raaatuj ja ratuj!!
    Ostatnio ktoś mi napisał że jestem zdolna do zabicia jednego z głównych bohaterów opowiadania, ale sądzę że ty tego nie zrobisz w pierwszych rozdziałach więc nie mam co się martwić xd
    Pisz mi szybko next <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pierdole!!! Jeju Juju to pizda!!! Ighguhgugh

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już przeczytałaś/łeś rozdział to miło by było gdybyś zostawił/a komentarz. Dla Ciebie to chwila, a dla mnie to motywacja do działania :)