Odskoczyłam od Andyego jak poparzona. 'Ona to umie wybrać moment' pomyślałam i poszłam się z nią przywitać.
- O cześć Chacky! - przytuliła mnie - Co ty tutaj robisz?
- Przyniosłam rysunek - podałam przyjaciółce kartkę z moimi bazgrołami. Przyglądała jej się z 5 minut z otwartymi ustami.
- Zajebisty! - krzyknęła w końcu - Dziękuje, dziękuje, dziękuje!
Zaczęła skakać jak idiotka, aż w końcu się wywróciła. Ja z Andym wybuchnęliśmy śmiechem.
- Ejj.. to nie śmieszne - zrobiła 'fochnięty' dzióbek i skrzyżowała ręce na piersi.
- No nie fochaj - cmoknęłam ją w policzek - Idziemy do ciebie?
- No dobra - pociągnęła mnie za rękę w stronę schodów - Koniecznie musisz zobaczyć mój pokój.
Weszłyśmy do jej pokoju był wielki. Miał turkusowe ściany i białe meble. Pod ścianą stało łóżko z baldachimem. Siedziałyśmy dobre 2 godziny gadając o wszystkim. W pewnym momencie do pokoju wszedł wysoki blondyn. Był dobrze zbudowany i miał śliczne, zielone oczy.
- Jeff, skarbie? - Elizabeth uśmiechnęła się do blondyna - Co ty tu robisz.
- Przyszedłem do ciebie - podszedł do niej i wpił się w jej usta. Dawno nie czułam się tak niezręcznie. Nie widziałam co zrobić więc powiedziałam.
- Hmm.. To ja może pójdę.
- Nie idź - powiedziała Eli, odsuwając od siebie blondyna - Zostań.
- Nie mogę - skłamałam - Muszę iść.
Wyszłam z pokoju i jak na mnie przystało potknęłam się o własne nogi i pewnie uderzyłabym ryjem o ziemie, gdyby nie złapał mnie Biersack.
- Lecisz na mnie? - zaśmiał się - Pomagając mi wstać.
- Bardziej na podłogę. - uśmiechnęłam się cwaniacko i po chwili wylądowałam na ziemi - Ała!
- W końcu możesz być razem z nią - zaśmiał się i pobiegł do swojego pokoju.
- W końcu możesz być razem z nią - zaśmiał się i pobiegł do swojego pokoju.
Wbiegłam za nim i od razu na niego skoczyłam. Wylądowaliśmy na łóżku, a ja od razu zaczęłam go łaskotać. Śmiał się, krzyczał błagał, o litość. W końcu się nad nim zlitowałam i przestałam łaskotać. On od razu wykorzystał tę sytuacje i teraz to ja byłam pod nim, a on mnie łaskotał. Swoją drogą miał bardzo wygodne łóżko.
- Hahaha.. A... haha.. Andy! Przestań - piszczałam rzucając się pod nim jak opętana - Haha... Zrobię haha... wszystko co zechcesz!
- Wszystko? - wymruczał przysuwając swoje usta do moich. Oh.. God ten głos.
- Tak - szepnęłam cicho patrząc na niego słodko - Tylko przestań.
Już prawie mnie pocałował, gdy nagle ktoś zapukał do drzwi.
- Kurwa - mruknęliśmy jednocześnie i zachichotaliśmy.
Andy wstał z łóżka i poszedł otworzyć drzwi.
- Masz tu swoje ciuchy - powiedziała Amy, mama Andyego - O hej Chacky!
- Dzień dobry - uśmiechnęłam się lekko wygładzając bluzkę, która wcale nie była pomięta.
- Dobrze to ja nie przeszkadzam - odwzajemniła uśmiech - Bawcie się dobrze.
- Ja też już pójdę - powiedziałam i wstałam z łóżka. Ruszyłam do swojego domu. Byłam już prawie u celu, gdy ktoś złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie i lekko pocałował. Bez zastanowienia pogłębiłam pocałunek Biersack'a. Oderwaliśmy się od siebie lekko dysząc.
- Kocham cię - szepnął, głaszcząc mój policzek.
Zamurowało mnie. Nie spodziewałam się tego, ale wiedziałam, że też go kocham.
- Ja ciebie też - uśmiechnęłam się lekko.
- Ja też już pójdę - powiedziałam i wstałam z łóżka. Ruszyłam do swojego domu. Byłam już prawie u celu, gdy ktoś złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie i lekko pocałował. Bez zastanowienia pogłębiłam pocałunek Biersack'a. Oderwaliśmy się od siebie lekko dysząc.
- Kocham cię - szepnął, głaszcząc mój policzek.
Zamurowało mnie. Nie spodziewałam się tego, ale wiedziałam, że też go kocham.
- Ja ciebie też - uśmiechnęłam się lekko.
Staliśmy chwilę w ciszy, aż nagle się rozpadało. Chciałam iść do domu, ale wpadłam na pewien pomysł. Zawsze uważałam, że pocałunki w deszczu są niezwykle romantyczne, więc pocałowałam chłopaka, a on to pogłębił.
- Chacky! Andy! Do domu - usłyszeliśmy krzyk babci. Stała w drzwiach i uśmiechała się lekko. Wyszczerzyliśmy się do siebie i poszliśmy do domu.
- Chacky! Andy! Do domu - usłyszeliśmy krzyk babci. Stała w drzwiach i uśmiechała się lekko. Wyszczerzyliśmy się do siebie i poszliśmy do domu.
Jooj *.* rozdzial megaa ;D
OdpowiedzUsuńChce wiecej noo ; **
Tak wiec czekam ^.^
Jeeeej<3 Cudowny!<3
OdpowiedzUsuńNie mogę już doczekać następnego!:D
Nie jest nudny c;
OdpowiedzUsuńJest śliczny i taki romantyczny <3
Szczerzę się do ekranu jak głupia xd
Szybko pisz następny ;3
Jestem tu pierwszy raz tak więc piszesz...
OdpowiedzUsuńNIESAMOWICIE *.*
Twoje opowiadanie czyta się tak lekko że po prostu pochłonęła te wszystkie rozdziały w szybkim tępie xD
A teraz pisz szybko nowe rozdziały bo cię zadzgam tępym widelcem ♥
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń