Strony

niedziela, 15 września 2013

#2 - Fuck off.

Po wyjściu z samolotu i odebraniu walizek zaczęłam się rozglądać za babcią. Stała kilka metrów ode mnie. Jak zwykle była ubrana w pastelowo różowy sweter i białe spodnie. Jej siwe włosy spięła w starannego koka, a bladoróżowa szminka dodawała babcinego uroku. Co zadziwiające nie zauważyła mnie, więc zakradłam się do niej od tyłu.
- Zgadnij kto! - krzyknęłam zasłaniając prawie identyczne co moje oczy.
-Channel skarbie! Aleś ty wyrosła  - uśmiechnęła się babcia obracając do mnie przodem - Naprawdę powinnaś przestać się tak mocno malować. Jesteś piękna bez tego wszystkiego.
- Rozmawiałyśmy już na ten temat, babciu - przewróciłam oczami - Możemy już jechać do domu?
Babcia potrząsnęła głową, wzięła moją torbę z laptopem i ruszyła przed siebie. Na parkingu ujrzałam Hariet. Różowe auto mojej babci, które idealnie do nie pasowało. Z tego co mówił dziadek auto wyprodukowano w latach 60, ale nigdy nie pamiętałam modelu. Uśmiechnęłam się na widok tego samochodu, po czym wrzuciłam bagaże do bagażnika, a sama usiadłam na przednim siedzeniu.
 - Będziesz mieszkać w dawnym pokoju swojej mamy- poinformowała mnie babcia odpalając auto - Tym na poddaszu. Pamiętasz? Spałaś tam gdy ostatnim razem tu byłaś... Czyli jakieś trzy lata temu.
W końcu dojechałyśmy pod mały, przytulny domek.
- Nic się nie zmieniło - uśmiechnęłam się wysiadając i podeszłam do bagażnika. Zabrałam z niego swoją walizkę. i wbiegłam na górę, do swojego pokoju. Gdy go zobaczyłam zamurowało mnie.
Granatowe ściany, białe meble i podłoga. Do tego jeszcze wielkie łóżko. Pokój był śliczny i od razu przypadł mi do gustu. Nie chciało mi się rozpakowywać, więc usiadłam na parapecie i zaczęłam szkicować widok za oknem.
-Channel! Chodź do mnie! - usłyszałam z dołu.
Powoli zeszłam na dół. Zaraz pod schodami czekała babcia.
- Coś się stało?
- I jak Ci się podoba pokój? - zapytała z uśmiechem na ustach wiedząc, że był absolutnie w moim guście. 
-Jest piękny - posłałam jej najpiękniejszy uśmiech na jaki było mnie stać - Mama miała świetny gust, jak jeszcze tu mieszkała.
- Cóż, to ja urządziłam ten pokój - przyznała - Ten stary do niczego się nie nadawał, więc zrobiłam coś co mogłoby ci się spodobać.
- Jesteś najlepsza - przytuliłam staruszkę - Kocham cię najmocniej.
- Skarbie, dzisiaj na kolacje przychodzą sąsiedzi. - powiadomiła mnie.
- Okej - uśmiechnęłam się - To ja idę się przejść po okolicy.
- Jasne, tylko wróć przed 19.
Wyszłam z domu z słuchawkami w uszach. W pewnym momencie moim oczom ukazał się las. Wielbiłam spacerować po takich terenach więc weszłam do niego. Szłam już jakiś czas kiedy rozglądając się wokoło, nagle straciłam grunt pod nogami i wpadłam do wody do połowy ud.
- Kurwa - mruknęłam wychodząc - Brawo Chacky, brawo.
Na szczęście mój telefon nie odniósł żadnych obrażeń. Usiadłam na najbardziej słonecznym miejscu jakie znalazłam i czekałam, aż wyschnę przeglądając internet na telefonie.
- Hej? - usłyszałam za sobą czyjś głos - Co ty tu robisz?
 Odwróciłam się i ujrzałam chłopaka o czarnych włosach i pięknych niebieskich oczach. Był bardzo szczupły i wysoki. Ubrany w czarne potargane spodnie podobne do moich i bluzkę w tym samym kolorze bez nadruku.
- Cześć, suszę się - odpowiedziałam, wzruszając ramionami.
- Oh okay? - zmierzył mnie wzrokiem po czym podał mi rękę - Andy jestem.
- Chacky - uścisnęłam ją  starając uśmiechnąć się jak najszczerzej - Miło poznać.
- Pierwszy raz cię tu widzę - usiadł koło mnie wyciągając nogi- Jesteś tu nowa?
- Jestem na wakacjach u babci, a ty jak długo tu mieszkasz?
- Od urodzenia. Jeśli będziesz chciała to chętnie cię oprowadzę. 

4 komentarze:

  1. Super że jest dłuższy. ;>
    Mi się podoba. <3
    Liczę że szybko napiszesz następny ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że komentujesz i że Ci się podoba :3
      Następny będzie jeśli nie dzisiaj to jutro :)

      Usuń
  2. Jak on mógł.. Brak błyszczyka i zasięgu to najgorsze co może się przydarzyć w życiu!
    Haha.. Taki żarcik. Nawet nie mam błyszczyka, a telefon zgubiłam..
    Mniejsza o to. xD
    Rozdział bardzo fajny. :33
    Czytam dalej. ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że ciekawie się zapowiada.
    Ruszam do dalszego czytania :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już przeczytałaś/łeś rozdział to miło by było gdybyś zostawił/a komentarz. Dla Ciebie to chwila, a dla mnie to motywacja do działania :)